Jesteś tutaj

Ćwiczenie DEFENDER EUROPE 20

W sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa państw NATO, w tym Polski, kluczowe znaczenie miałoby wsparcie, jakie przybędzie ze Stanów Zjednoczonych, czyli największej potęgi militarnej świata. Manewry DEFENDER-Europe 20 będą dla Amerykanów i Europejczyków sprawdzianem współdziałania w czasie przerzutu wojsk amerykańskich wraz ze sprzętem przez Atlantyk do Europy oraz przemieszczania wojsk sojuszniczych i partnerskich w celu osiągnięcia gotowości bojowej i w sytuacji kryzysowej, zgodnie z ustalonym wcześniej scenariuszem. Skala ćwiczenia będzie największa od ponad 25 lat.

W ćwiczeniu DEFENDER-Europe 20 weźmie udział 37 000 ćwiczących żołnierzy ze Stanów Zjednoczonych oraz z pozostałych państw Sojuszu i partnerów. 20 000 ćwiczącego personelu amerykańskiego zostanie przerzuconych bezpośrednio z USA do Europy. Przerzut obejmie komponenty pochodzące z wielu dywizji sił lądowych, jednostek Gwardii Narodowej oraz elementów jednostek rezerwowych US Army. W Defenderze weźmie udział także 9 000 żołnierzy amerykańskich, którzy na co dzień służą w Europie. Planuje się uczestnictwo 2 000 Polaków wraz z ciężkim sprzętem, lotnictwem, infrastrukturą, w tym drogową, kolejową i portową, a także funkcjonariuszy służb mundurowych przy asekuracji transportu.

Ćwiczenie odbędzie się w 16 krajach Europy w 5 fazach - od lutego do sierpnia 2020 roku - z głównym nasileniem aktywności przypadającym na kwiecień i maj 2020 roku. Drogą morską ze Stanów Zjednoczonych do Europy trafić ma 20 000 jednostek sprzętu – od najcięższych czołgów i samobieżnych haubic po o wiele mniejsze samochody terenowe. Planowane jest aby pierwszy statek zawinął do portu w Bremerhaven w północnych Niemczech 22 lutego. 
Kolejnych 13 000 sztuk sprzętu zostanie wyciągnięte z czterech składów w Europie – w Belgii, Holandii i Niemczech. Pod koniec stycznia rozpoczęły się przygotowania do ćwiczenia Defender w jednym z takich amerykańskich magazynów, zlokalizowanym pod Mannheim w niemieckim landzie Badenia-Wirtembergia. 
Wojska amerykańskie po przybyciu do Europy wraz z jednostkami sojuszniczymi przemieszczą się na poligony i wezmą udział w serii ćwiczeń wojskowych, głównie na terenach państw NATO w północnej części Europy, ale nie tylko. W Gruzji zaplanowano desant spadochroniarzy w ramach ćwiczenia o kryptonimie Swift Response, które będzie powiązane z Defenderem. Szacuje się, że konwoje pokonają łącznie ok. 4 000 kilometrów.
Polska, zgodnie z wypowiedzią Generała brygady Seana Bernabe z dowództwa sił lądowych USA w Europie, organizatora ćwiczenia, będzie w "epicentrum ćwiczeń". 
Ćwiczenia odbędą się w Polsce w 12 miejscach – poligonach i garnizonach, z których najważniejsze będzie Drawsko Pomorskie na Pomorzu Zachodnim. To tu ma znaleźć się 1800 amerykańskich pojazdów kołowych i 550 gąsienicowych. Manewry realizowane będą również na pozostałych polskich poligonach, takich jak np. w Bemowie Piskim w woj. warmińsko-mazurskim, Biedrusku w Wielkopolsce, Ustce na Pomorzu oraz Wędrzynie i Żaganiu w Lubuskiem. 
Na liście miejsc, gdzie należy spodziewać się amerykańskich żołnierzy są także bazy lotnicze w Inowrocławiu na Kujawach oraz Mirosławcu i Świdwinie w Zachodniopomorskiem oraz garnizony w Bydgoszczy, Toruniu i Szczecinie.
Na polskich poligonach odbędzie się także część ćwiczeń wojskowych, które będą powiązane z Defenderem. To przede wszystkim Allied Spirit XI, których główną areną będzie poligon drawski (w planach jest między innymi forsowanie przeszkody wodnej). Nasz kraj będzie także miejscem, gdzie odbędą się ćwiczenia sił specjalnych, których kryptonim to Trojan Footprint. Z kolei w Polsce, na Litwie, Łotwie oraz w Estonii Amerykanie i inni sojusznicy przeprowadzą manewry Saber Strike 20, czyli tegoroczną odsłonę cyklicznych ćwiczeń sił lądowych. Przez polskie drogi, lotniska i porty przewiną się tysiące żołnierzy, ciężarówek ze sprzętem i innych pojazdów. W planach jest wykorzystanie cywilnych portów lotniczych w Gdańsku, Poznaniu i Wrocławiu, a na zakończenie manewrów (od czerwca) także portów morskich w Gdańsku, Gdyni i Szczecinie. 
Skala ćwiczenia – chociażby zwiększony wojskowy ruch na drogach – na pewno wpłynie na życie cywilów. Organizatorzy manewrów i jednostki organizacyjne państwa-gospodarza będą starali się zminimalizować potencjalne utrudnienia. Amerykanie planują przemieszczać się głównie nocami, a w okresie Wielkanocy (12 kwietnia) w ogóle zawiesić transporty. 
Żeby poinformować samorządy, strona polska i amerykańska organizują spotkania, mające na celu przybliżenie wpływu DEFENDER EUROPE 20 na codzienne funkcjonowanie w danym regionie.  
Aktualna polityka NATO zmierza do zwiększenia liczebności wojsk w Europie wschodniej. Na Polsce jako państwu-gospodarzu spoczywa wiele wynikających z powyższego obowiązków, w tym m. in. zapewnienie stanu prawnego i struktur organizacyjnych. Ćwiczenie DEFENDER EUROPE 20 stanowi znakomitą sposobność do ich przetestowania dla administracji publicznej oraz instytucji pozamilitarnych, a po jego zakończeniu, do dokonania ewentualnych korekt. 
10 lutego 2020 r. w siedzibie Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego przeprowadzone zostało spotkanie organizacyjne grupy polsko-amerykańskiej CAT 1823 oraz przedstawicieli powiatów, przez które prowadzą drogi przemarszu wojsk na obszarze województwa wielkopolskiego, jak również przedstawicieli jednostek powiązanych logistycznie z przedsięwzięciem, jakim jest DEFENDER EUROPE 20.

 

Bibliografia:

Niniejsze opracowanie sporządzono w oparciu i na podstawie artykułu R. Lesiecki 5.02.2020 r. „Amerykanie wyciągają czołgi z magazynów. Ogromne ćwiczenia w Polsce coraz bliżej” (tvn24.pl/polska/defender-europe-20-wojska-usa-ruszaja-na-wielkie-manewry-w-europie-3794738) oraz materiałów z konferencji i szkoleń.

 

                  

             

              

Tekst: Małgorzata Bednarska-Bączyk WBiZK WUW Poznań
Zdjęcia: Archiwum WBiZK WUW Poznań

Numer alarmowy 112

POGODA

Monitoring powietrza on-line

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa

Ograniczenia w ruchu drogowym

Sytuacja meteorologiczna na drogach